Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Windows 10 = PRISM edition warte przemyślenia
11.11.2016, 22:45
Post: #1
Windows 10 = PRISM edition warte przemyślenia
chciałbym podzielić się z wami moimi wnioskami dotyczącymi OS Windows 10 (chyba PRISM edition) jako pewnego rodzaju ostrzeżenie w jaką stronę obecnie zmierzamy (a przynajmniej niektórzy z nas, za kilka lat zapewne 98% użytkowników platformy PC/Windows co stanowi ogólnie większość), otóż jak zapewne wiecie podczas instalacji OS typu Windows od dość dawna pojawia się dodatkowa partycja (polecam zgłębienie zawartości tej części HDD/SSD) ale w samej polityce prywatności M$ dla OS Win10 (którą zapewne każdy a na pewno większość klika na zasadzie "dalej") można zauważyć też ewolucję i wyczytać takie oto perełki, cytuję:

Lista gromadzonych i wysyłanych danych na serwery Microsoftu:

lista odwiedzanych przez użytkownika stron internetowych = inwigilacja (jednak to ma i Google i FB itp)
lista wprowadzanych w wyszukiwarki słów kluczowych = inwigilacja (jw.)
lista programów zainstalowanych na komputerze = inwigilacja (moim zdaniem do typowania ludzi pod obserwacje)
lista komponentów komputera = pośrednio inwigilacja (ale ok to mogłoby pomagać w problemach z driverami)
dane lokalizacyjne = inwigilacja dla np. NSA (podczas instalacji jest już i tak wybór regionu, więc? )
dane WiFi sense (umożliwia znalezienie z dokładnością do paru metrów) = permanentna inwigilacja dla np. NSA
dane dotyczące aktywności użytkownika - kiedy, ile czasu spędzasz w jakich programach, na jakich stronach = inwigilacja



Do tego miejsca wydawałoby się że szok i niedowierzanie? Tak? Hm, tak ale dalej dopiero są petardy, cytuję:

przeszukiwanie maili użytkownika pod kątem słów kluczowych = permanentna inwigilacja (czyli co jak słowem kluczowym jest cały słownik to wynikiem jest cały mail, proste prawda?)
przeszukiwanie kalendarza użytkownika i rzeczy w nim zaplanowanych = permanentna inwigilacja
dane dotyczące tego jak piszesz na klawiaturze = inwigilacja (i kolejna dziura w systemie oraz hiper bzdura chyba że chcą stworzyć nowy układ klawiatury lub na co do dzisiaj nie wpadli czyli zaimplementować słownik T9 taki jak w telefonach)
dane dotyczące używania kamerki i mikrofonu = permanentna inwigilacja (proponuje wyłączyć urządzenia i odinstalować drivery ale kamerę zakleić taśmą gdyż można stworzyć soft ala push z własnymi driverami do tego stopnia że to może być web który bez instalacji sam wszystko uruchomi - niby musisz wejść na taki web ale jak to będzie Google - temat nie nowy i masę w sieci było filmów gdzie dzieciaki dla draki nagrywają np. dziewczyny w domu - chore bo chore ale fakt).



Mało? hm to na dokładkę w polityce prywatności Microsoft zastrzega sobie prawo do, cytuję:

Odinstalowania każdego programu jaki jest zainstalowany na komputerze, według własnego uznania - i nie ważne, legalnego czy nie (to czy ja mam jeszcze cokolwiek do powiedzenia i czy tak wygląda najogólniej moja własność i jeszcze ogólniej demokracja?)
Prawa zdalnego wglądu do dowolnych twoich plików i udostępniania ich podmiotom trzecim - zapewne Policji i służbom specjalnym ale tego nie napisali więc wszyscy znajomi królika jest równie prawdopodobne co już zakrawa o absurd. Nie żebym miał cokolwiek do ukrycia ale też bez przesady jakimś ekstremalnym ekshibicjonistą nie jestem.
i jeszcze taki kruczek prawny, kupując nowy sprzęt i robiąc downgrade kupujecie hardware typu PC/laptop od teraz razem z Win 10 = co jest zawarte w licencji dowód zakupu jest jednoznaczną zgodą na warunki licencji na win 10 = to co powyżej a jak rozumiem zabronią sprzedaży laptopów bez OS. Pomijam już aspekty praw intelektualnych typu że to tylko wypożyczony OS a nie sprzedany i że cokolwiek na nim zrobicie jest własnością podmiotu wypożyczającego - a mimo to świat jakoś przełknął ten haczyk i brnie dalej.



Moim zdaniem to nieźle przegięli. Pytanie co dalej i hipotetycznie będzie tak, (chronologia jak to idzie od pewnego czasu):

za darmo (nałapać naiwnych im więcej tym lepiej twierdząc że to jest i będzie rozwiązanie darmowe - było? było)
za kasę (i nagle boom! A jednak nie za darmo? większość jednak tego się spodziewała. Tak samo jak zaganiania kijkiem = brakiem aktualizacji do starszych wersji, już teraz to jest win 7 a za chwile win 8 )
na wyłączność czyli nie będzie już dostępnych innych alternatyw (jesteśmy w tym miejscu nowe laptopy i PC są od teraz sprzedawane tylko z Win 10 dlatego też postanowiłem napisać dla wszystkich chociaż trochę myślących ludzi zbór tych informacji - rynek downgrade póki co jeszcze kwitnie ale ilość legalnych licencji w końcu się wyczerpie)
odczekają aż rynek wykruszy się, czego przykłady znamy z historii np. pod XP nie ma już softu a do nowszego hardware nie zrobią driverów innych jak pod win 10 - oczywiście celowo (część ludzi będzie chciała pozostać w off line - co polecam, jakikolwiek "kalkulator" do sieci a w nim przeglądarka i program pocztowy, natomiast wszystkie WS i PC oraz cokolwiek co ma charakter pracy twórczej/intelektualnej/poufnej należy bezwzględnie trzymać off line i never ever update czy kontaktu z siecią - łatwo przecież wyobrazić sobie kogoś kto rysuje coś unikalnego, przykładem niech będzie temat na patent który wymyka się niepostrzeżenie i wpada do króliczej norki gdzie za sprawa magii pojawia się jako pierwszy w biurze patentowym - a to tylko jeden przykład i historia od dawien zna takie przypadki)
przeniosą OS do chmury pod pretekstem wydajności, aktualizacji i bezpieczeństwa (wystarczy kilka grubych prowokacji z wirusami 0 day albo po prostu tak zdecydują i już, teraz też nikogo nie pytają o zdanie, zamiast x64 zrobią OS x512 chociaż zakładam ze bardziej prawdopodobne x128 i pozamiatane) wtedy już nie masz nic prywatnego - zamordyzm na miarę książek Orwella osiągnięty w 110%
ha i to nie koniec, na deser zrobią abonament miesięczny, kto im zabroni? Pretekst zawsze się znajdzie (od rozwój oprogramowania, podtrzymanie serwerów itp.) więc albo płacisz i płaczesz albo zostaniesz z niczym lub zostaniesz skazany na baaardzo stary sprzęt (plan B to nowy w off-linie ale taki bez kart WiFi, BT i innych nadajników i chyba ekranowany - tak wiem paranoja ale ja tylko opisuje to co będzie za max kolejne 10 lat możne nawet mniej, zakładam też dalszą integrację z CPU, obecnie dodano GPU ale jak dodadzą WiFi to tego nie odłączysz fizycznie - i szach mat). Mam nadzieje jednak że Win10 to dobry stymulator do rozwoju alternatywnych systemów/klonów i takie pojawią się niebawem co przynajmniej ogranie na czas jakiś softwarowy trend, na chwilę obecną pod innymi OS są VM (maszyny wirtualne) umożliwiające otwarcie M$ w okienku - ale to też jakoś nie poprawia ogólnie obrazu.



Reasumując, to wszystko śmiało nazywa się cywilizacją, ba postępem (czyt. podstępem) a dzieje się na naszych oczach (metodą pełzania) w XXI wieku co wydawałby się jeszcze -15 lat wstecz wręcz żartem przecież mamy coraz więcej ludzi inteligentnych i świadomych

Pozdrawiam
I

ps. aha i od razu piszę że skryptami inwigilacji nie odinstalujecie, to niemal integralna cześć OS, możecie to wyłączyć ale pewności tego rozwiązania nie polecam a jak ktoś ma alt pomysły to zachęcam do dyskusji. Taka ciekawostka i-ogryzek właśnie wprowadza laptopy bez portów USB a docelowo w next gen wszystko ma być radiowo, łatwo zgadnąć do czego zmierzają więc świat w off line bez pendrive to też krótka piłka.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12.11.2016, 0:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.11.2016 0:48 przez GAZDA.)
Post: #2
RE: Windows 10 = PRISM edition warte przemyślenia
obejść można to łatwo, bo wystarczy nie kupować najnowszych gadżetów
choć jakiś czas temu do win 7 ms też już dodał to całe szpiegowskie gówno, upgrade'a do win 10 skasowałem juz po tygodniu jak si eino pojawił bo wkurwiała mnie ta ikonka
myślałem że bedzie spokój, ale po czasie tak zauważyłem że mi muli i strasznie dużo pamięci zużywa
poszperałem i sie dowiedziałem o tych wszystkich updejtach niby łatkach bezpieczeństwa itd...
niektórych nie dąło sie w ogóle odinstalować bo sie same na nowo instalowały
walczyłem z tym dość długo i teroz dla pewności wywalam jeden po drugim wszystkie updejty od 2015 roku
jakby kogoś interesowało to warto z 7mki i 8emki wywalić następujące kb:
2949927
2952664
3021917
3035583
2977759
2996978
3022345
3044374
3068708
2990214
3046480
3075249
3080149
3123862
3150513
3050265
3050267
2876229
2923545
2970228
2592687
2660075
2606928
2506928
2726535
2994023
2545698
3065987
3012973
3068707
3075853
971033
2902907
2976987
2976978
3102810
3112343
3135445
3081954
3139929
3138612
3138615
3133977
3139923
3173040
3072630
3092627
3076895
3081452
3083710
3083711
3112336
więc jak nei macie jeszcze win10 to sprawdźcie se updejty czy macie coś z powyższych
a co do win10 to nie ma tu zbyt wielu zwolenników, chyba ino jeden troll taki pisze że ma win10

ŚLEBODA ABO ŚMIERZĆ!!!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12.11.2016, 13:33
Post: #3
RE: Windows 10 = PRISM edition warte przemyślenia
Kiedyś robiłem tak.

1. Ściągałem czystą wersję ISO Windowsa 7 z sieci, możliwie aktualną.
2. Kroiłem Win Toolkit. Bardziej ze względów estetycznych niż wydajnościowych, inaczej niż w przypadku nLite i Windowsa XP nie ma to istotnego wpływu na wydajność. Można nie kroić.
3. Ściągałem aktualizacje przez WSUS Offline. Pobierał tylko te dotyczące bezpieczeństwa. Robiłem to na innym komputerze, po czym kopiowałen pendrive'em tam, gdzie świeży system był instalowany. Na docelowym sprzęcie startuje się potem to z katalogu "client".
4. Przełączałem na awaryjny i zapuszczałem TronScripta. Podobno jak nawet coś z telemetrią się zainstaluje, to będzie próbował usunąć.
5. Dopiero tutaj podłączałem internet. Kolejne aktualizacje szły u mnie periodtycznie tylko przez WSUS Offline. Usługa (zmienia się to w services.msc) Windows Update była u mnie zawsze wyłączona.

Ale obecnie dałem sobie spokój. Programy z Windowsa, jeśli są potrzebne, można odpalać w Qubes OS. Ma jedynie tę wadę, że wymaga dużo ramu.

Mam jeden stary komputer z Windows 7, którego nigdy nie podłączam do internetu. Jeśli czegoś windowsowego potrzeba, robię to na wirtualnej maszynie w Qubes albo tam. Poza tym korzystam wyłącznie z linuksów. Nie ma co igrać z ogniem.

Przeciętnym użytkownikom domowym polecam proste Ubuntu z Unity. Wygląda i zachowuje się to obecnie wystarczająco na podstawowe potrzeby przyjaźnie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12.11.2016, 19:34
Post: #4
RE: Windows 10 = PRISM edition warte przemyślenia
SharedAccount2 Qube OS'a odpalasz w virtualce, czy używasz jako główny system? Coraz bardziej się zastanawiam nad tym rozwiązaniem, jednak nie lubię się z fedorą i strasznie muli, mimo 4gb ramu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12.11.2016, 20:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.11.2016 20:31 przez SharedAccount 2.)
Post: #5
RE: Windows 10 = PRISM edition warte przemyślenia
Jako główny system. Zaczynałem właśnie od 4 GB ramu i rewelacji nie było, mimo SSD.

W wirtualce to mija się z celem. Wirtualki odpala się spod Qubes OS, nie odwrotnie. Jeśli chcesz przetestować, a nie masz dodatkowego sprzętu do tego, polecam kupić dysk i sobie przekładać albo wyłączać w BIOSie.

Teraz to dla mnie główny system, z jakim pracuję. Mam jeszcze inne na mniej wydajnych komputerach.

Qubes ma ogromne możliwości dostępne na kilka kliknięć. Proxy sys-whonix jest genialne. Możesz sobie robić takie własne na różne VPN-y czy czego tam zapragniesz i kierować z każdej wirtualnej maszyny z osobna wedle uznania.

Wracając jeszcze do głównego wątku, Windows 10 Enterprise LTSB podobno ma najmniej bloatware'u (dodatków obciążających system i uwagę użytkownika) i podobno pozwala wyłączyć najwięcej spyware'u. Czy to prawda, nigdy się nie dowiemy, bo źródła są zamknięte. Sam też nie miałem okazji testować.

Za to sam Microsoft kolaboruje z NSA co najmniej od dwóch dekad:

https://www.youtube.com/watch?v=9hmOAFFzxj0
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12.11.2016, 23:11
Post: #6
RE: Windows 10 = PRISM edition warte przemyślenia
no o tym że w tych wersjach dla dużego biznesu podobno da sie mieć troche więcej wpływu na system i ma nie szpiegować też słyszałem, wielkie koncerny groziły odejściem od windozy ze względu na zbyt wielkie ryzyko bezpieczeństwa

ŚLEBODA ABO ŚMIERZĆ!!!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości